niedziela, 20 sierpnia 2017

Geniusz i następca Miyazakiego - Makoto Shinkai


W ostatnich latach mamy do czynienia z zalewem rynku przez różne produkcje anime a z tej powodzi niejednokrotnie bardzo ciężko jest "wyłowić" coś wartościowego. Interesująca i wciągająca fabuła, kreacje postaci, doskonała kreska oraz ścieżka dźwiękowa splatające się w ciekawą historię są tym czego od anime oczekuje widz i temu pragnie poświęcić swój czas i uwagę. Przez rzekę wspóczesnych twórców przebija się obecnie jedno nazwisko - Makoto Shinkai.

Niesamowicie utalentowany, japoński reżyser anime, animator oraz seiyu (aktor głosowy) nazywany „Nowym Hayao Miyazaki“. Urodził się 9 lutego 1973 r w Nagano, a jego prawdziwe nazwisko to Niitsu Makoto. Studiował na Wydziale literatury japońskiej na Uniwersytecie Chuo po ukończeniu którego w roku 1994 roku pracował przez 5 lat jako grafik w firmie Falcom. Tam też poznał Tenmona, który został kompozytorem muzyki do wielu jego późniejszych filmów.

Niitsu Makoto - Makoto Shinkai
Zaczynał od kilkuminutowych animacji, które przynosiły mu powoli rozgłos.   W 1999 roku zadebiutował pięciominutowym czarno-białym filmem "Ona i jej kot", który został bardzo dobrze przyjęty przez krytykę i zdobył wiele nagród.
W roku 2001 rezygnuje z pracy grafika komputerowego by całkowicie poświęcić się karierze reżysera anime. Zdarza mu się pracować przy innych produkcjach jak teledyski czy gry komputerowe.

Bardzo charakterystyczny styl Makoto Shinkai wyniósł animacje na nowy, niezwykle wysoki poziom. W oczy rzucają się przede wszystkim niesamowicie przejrzyste i szczegółowe kadry zachwycające unikalną paletą barw. Shinkai tworzy przede wszystim romantyczne historie przeplatane fantastyczno-magicznymi wątkami. W  produkcji filmów często pomaga mu najbliższa rodzina i przyjaciele, a on sam także podkłada głos pod postaci. Jego twórczości najbliżej jest do gatunku slice of life - okruchy życia i realizmu magicznego. Częstym motywem jest związek ludzi dzielących odległość i komunikacja miedzyludzka. Shinkai uważa, że współczesnych ludzi bardziej od telewizji i gier interesuje komunikacja, która obecnie sama stała się rozrywką, dlatego w swej twórczości koncentruje często na niej. Jego ulubionym zwierzęciem jest kot i także pojawia się w jego animacjach. 

Makoto Shinkai często poszukuje inspiracji w powieściach znakomitego współczesnego japońskiego pisarza Haruki Murakami'ego i Raya Bradury'ego oraz animacjach Hayao Miyazakiego, których jest wielkim fanem. 

Przejdźmy do tytułów, które podbiły serca milionów ludzi na świecie. Nie jest ich tak wiele by selekcjonować najlepsze i najsłabsze więc będzie chronologicznie.

Ona i jej kot
Kanojo to kanojo no neko
"Tooi Sekai" (1997)- półtora-minutowy, czarno-biały film o parze, która by być razem wybiera się w podróż. Lekko zaśnieżone obrazy z życia codziennego z muzyką Erica Satie w tle sprawiają, że to chyba najbardziej poruszające 1,5 minuty jakie zdarzyło mi się oglądnąć. Dostępny na youtube z angielskimi napisami.

"Ona i jej kot" (1999, Kanojo to kanojo no neko) – krótkometrażowy, czarno-biały film o relacjach i życiu samotnej kobiety i kota , którego przygarnęła. Historia opisana z perspektywy kota.
Za tę animację w całości zrealizowaną samodzielnie Makoto został wyróżniony Human Grand Prix na SKiP Creature Human Award 2000 oraz Grand Prix na 12. DoGA CG Animation Contest w 2000 roku. 


Głosy z odległej gwiazdy
Hoshi no koe
"Głosy z odległej gwiazdy" (2002, Hoshi no koe) - 25 minutowa opowieść na podstawie książki Waku Oba w całości stworzona wyłącznie przez jedną osobę - Makoto Shinkai. To historia Mikako i Noboru, nierozłącznych od dziecka do momentu gdy Mikako zostaje wybrana do udziału w programie kosmicznym mającym na celu badanie szczątków tajemniczej cywilizacji w kosmosie. Komunikacja między nimi nie ustaje i dzięki SMSom i e-mailom są w stanie nadal być w kontakcie. Problemem staje się coraz większa odległość, którą musi pokonać Mikako by wykonać swoją misję. oraz czas który dla niej czas płynie inaczej niż dla Noboru na Ziemi. Na każdą wiadomość musi czekać coraz dłużej.

"Ziemia kiedyś nam obiecana" (2004, Kumo no muko, yakusoku no basho) pierwszy pełnometrażowy film Makoto Shinkai, dramat z elementami science fiction. Akcja rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości gdzie Japonia po przegraniu II wojny światowej zostaje podzielona na dwie części, z których jedna jest okupowana przez Związek Radziecki, druga przez USA. Dwójka chłopców Hiroki i Takuya, znajduje rozbity samolot, który planują naprawić by móc dolecieć do tajemniczej wieży znajdującej się na Hokkaido opanowanym przez ZSRR. Przyjaźnią się z dziewczyną o imieniu Sayuri. Cała trójka składa obietnicę, że kiedyś dolecą do wieży. Pewnego dnia Sayuri znika bez słowa co jest początkiem końca przyjaźni tej trójki. Po latach ich losy jednak na nowo się splatają, wspomnienia i niespełnione obietnice wracają. Hiroki studiuje w Tokio a Takuya należy do zespołu naukowców zajmujących się wieżą. Ich odkrycia są niepokojące i wskazują na to, że czeka ich kolejna wojna. Dowiadują się też co sie stało z Sayuri.

Ziemia kiedyś nam obiecana - Kumo no muko, yakusoku no basho
Niesamowita historia o tajemnicy i miłości zdolnej pokonać czas i przestrzeń, rozłące i dorastaniu z bardzo intrygującym zakończeniem, które każdy może interpretować na swój sposób. Nastrojowa muzyka i piękna animacja sprawiły, że ze film zrobił na mnie ogromne wrażenie. 

"5 centimeters per second" (2007, Byousoku 5 senchimetoru) czyli 5 centrymetrów na sekundę to podobno prędkość z jaką opada płatek kwiatu wiśni. Film składa się z 3 epizodów, z których każdy opowiada o trudnej i niemożliwej do spełnienia miłości dwójki nastolatków rozdzielonych przez zmianę pracy i tym samym miejsca zamieszkania rodziców bohaterki. Oboje starają się utrzymać kontakt poprzez listy i telefony jednak odległość między nimi się powiększa. Fabuła przepełniona melancholią i nostalgią, pytaniami o sens życia i podejmowanych prób walki o miłość. Stanowi raczej tło dla animacji wykonanej z niebywałą dbałością o szczegóły. Każda, nawet najzwyklejsza scena jak podróż pociągiem jest ucztą dla oczu i czasami ciężko skupić się na dialogach. Dopełnieniem obrazu jest doskonała muzyka oraz odgłosy przyrody takie jak śpiew cykad. Niepowtarzalny klimat sprawia, że wraca się do tej pozycji z dużą chęcią. Każdy znjadzie w tej historii coś innego, osobistego. Dla mnie bardzo emocjonalny. 

"Neko no shūkai" (2007)- krótkometrażowy film o kocie pragnącym zemścić się na ludziach za to, że często przydeptują mu ogon. Chce to osiągnąć przy pomocy innych miejskich kotów.  Do obejrzenia na youtube

"Children who Chase Lost Voices" albo "Journey to Agartha" (2011, Hoshi o Ou Kodomo) jest  pełnometrażowy fantasy/dramat zrobiony mocno w klimacie produkcji Ghibli. Bohaterką jest Asuna, 12- letnia dziewczynka spędzająca wolny czas na siedząc na skalistym wzgórzu i słuchaniu dziwnej muzyki wydobywającej się ze starego radia połączonego z kryształem (pamiątka po nieżyjącym ojcu). Pewnego dnia, w drodze na wzgórze zostaje zaatakowana przez dziwną  istotę. Ratuje ją nieznajomy chłopiec o imieniu Shun. Ma on taki sam kryształ jak Asuna. Splot wydarzeń zabiera Asunę do mitycznej mrocznej krainy Agarthy, pełnej istot z legend gdzie czeka ją niebezpieczna podróż. Towarzyszy jej nauczyciel Morisaki, wierzący, że własnie w tym miejscu odnajdzie utraconą ukochaną, z której odejściem nie potrafi się pogodzić. Dość odmienna opowieść niż dotychczas serwowane nam przez Shinkai'a ale interesująca. 

"Someone's Gaze" (2013, Dareka no Manazashi) - niespełna  siedmiominutowy film o młodej kobiecie o imieniu Aya prowadzącej już samodzielne życie. Matka pracuje za granicą a ojciec w raz z kotką Mii zostali sami. Między Ayą a jej ojcem jest pewna przepaść, którą on próbuje zniwelować starając się utrzymywać z córką kontakt. W rozmowach żadne z nich jednak nie jest szczere i dopiero odjeście Mii zmienia te relacje. Te 7 minut skłania do refleksji na temat rodziny i tego co w życiu ważne. 

 The Garden of Words - Kotonoha no Niwa
"The Garden of Words" (2013, Kotonoha no Niwa) - Takao marzy o tym by projektować i robić obuwie. Często opuszcza szkołę by chodzić do japońskiego ogrodu i tam rysować wzory. Do tego samego miejsca przychodzi starsza od niego, tajemnicza kobieta Yukino. Oboje spotykają się tam gdy pada deszcz. Oboje uciekają od swojego życia. Nawiązuje się miedzy nimi uczucie. W raz z końcem pory deszczowej wychodzą skrywane problemy a związek tej dwójki zostanie poddany próbie. Nie ma potrzeby pisać o głębi, bo jedni ją znajdą a drudzy nie. Warto jednak zaznaczyć niezwykłą umiejętność pokazywania tak wielkich emocji w skrajnie oszczędny sposób poprzez proste getsy i sceny, których Shinkai nie szczędzi. Sytuacja, w której każdy z nas mógłby się znaleźć i tak jak bohaterowie czuć niepewność, strach i zagubienie. Oprawiona doskonałą animacją historia o trudnym uczuciu podana w bardzo subtelny sposób.

Your Name - Kimi no Na wa
"Your Name" (2016, Kimi no Na wa) najnowsze dzieło Shinkai'a bijące wszelkie rekordy popularności włącznie z przegonieniem Spirited Away Miyazakiego, pierwsze miejsce w japońskim box office przez 12 tygodni z rzędu i najbardziej dochodowe anime wszechczasów. Sukcesu kasowego nie można mu odmówić. Główni bohaterowie to Mitsuha Miyamizu i Taki Tachibana. Mitsuha mieszka na prowincji w malowniczej miejscowości Itomori i pragnie jak najszybciej wyrwać się do stolicy. Jej ojciec przedłożył karierę burmistrza nad rodzinę dlatego Mitsuha wraz z młodszą siostrą mieszka z babcią kultywując tradycje i rytuały. Taki to licealista z Tokio pracujący na zmiany w restauracji, marzący o byciu architektem. Tych dwoje poznajemy w momencie gdy z nieznanych przyczyn zaczynają zamieniać się ciałami. Nie ma w tym reguły więc nigdy nie wiedzą kiedy obudzą się w innym miejscu. Nic o sobie nie wiedzą, nie są świadomi życia i obowiązków jakie mają, rodzina i przyjaciele martwią się ich dziwnym zachowaniem. Jest to całkowicie poza ich kontrolą dlatego starają się jakoś dopasować do sytuacji pomagając sobie pozostawianymi notatkami i wiadomościami. Wszystko zmienia się dość szybko gdy nad miastem Itomori przelatuje kometa. Znany pomysł zamiany ciał broni się gdy akcja koncentruje się na bardziej dramatycznym wątku. Oprawa graficzna to majstersztyk. Przepiękne pejzaże, niezwykłe ujęcia nieba z dobrze dopasowaną muzyką. Gra emocjami, w czym Shinkai jest bezbłędny, broni trochę oklepanej fabuły by nie powiedzieć ratuje spłycone i porzucone wątki. Znowu prym wiedzie komunikacja z ludźmi, otoczeniem, dająca sporą ilość wzruszających scen będącą sercem filmu. Pomimo kilku słabości po prostu trzeba obejrzeć

To co serwuje nam Makoto Shinkai jest bardzo odmienne od tego jak ogromna większość z nas postrzega anime jako gatunek. Nie znajdziemy tu superbohaterów ratujących lub rozwalających świat, cycatych panienek w skąpych szkolnych mundurkach, mechów czy innych "typowych" obrazków. Zamiast tego dostajemy chwytające za serce historie w niepowtarzalnym wydaniu i to jest siła opowiadań snutych przez tego reżysera. Mam nadzieję, że osiągnięty sukces doda mu skrzydeł w tworzeniu następnych wspaniałych produkcji. 


























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz